Są takie momenty w trakcie sesji, które pamiętam bardzo wyraźnie. Nie wydarzyło się nic spektakularnego na zewnątrz, a jednak zdarzył się „cud”. Na czym on polegał? Otóż w pewnym momencie podczas procesu uzdrawiania całe pole zaczęło się porządkować samo. Na poziomie intencji, jednak bez planu. Bez mojego „prowadzenia”. To Nāda.
Czym jest inteligencja pola w procesie uzdrawiania
Pojawiała się bardzo subtelna wibracja. Czasem odbierałam ją jak wewnętrzny dźwięk, czasem jako delikatny ruch w przestrzeni, a czasem po prostu jako jasne wiedzenie, że wszystko układa się dokładnie tam, gdzie powinno.
Zdarzało się, że przychodziła wizja – precyzyjna, niemal chirurgiczna – a innym razem nie było żadnego obrazu, tylko spokojna pewność, że proces jest prowadzony przez inteligencję większą niż osobista.
Nāda – pierwotna wibracja świadomości w tradycji jogicznej
W tradycji jogicznej ten wymiar nazywamy Nāda. Nie jest to dźwięk słyszany uszami. To pierwotna wibracja pola świadomości, która organizuje doświadczenie „od środka”. To właśnie na tym poziomie zaczęłam rozpoznawać, że uzdrawianie nie zawsze wydarza się przez działanie. Czasami dzieje się przez rezonans, który pojawia się wtedy, gdy pole uzdrowiciela staje się wystarczająco przejrzyste.
Nāda Yoga – rola uzdrowiciela: bycie świadkiem a nie wykonawcą
Bywały sesje, w których miało to bardzo wyraźny, niemal „fantomowy” charakter. Ciało klienta reagowało tak, jakby ktoś wykonywał wewnętrzną operację, warstwa po warstwie przywracając porządek. Ja sama miałam wtedy poczucie, że jestem świadkiem, a nie wykonawcą, a moje zadanie polega na tym, by nie przeszkadzać temu, co się wydarza. Im mniej było we mnie potrzeby robienia czegokolwiek, tym głębiej i klarowniej układał się proces.
Samoregulacja i powrót do wewnętrznego ładu
Z czasem zaczęłam coraz wyraźniej widzieć, że wibracja, którą emanuje pole uzdrowiciela, jest samoregulującą się, inteligentną przestrzenią. Ona nie potrzebuje kontroli ani kierunku. Potrzebuje obecności wolnej od ego, wolnej od napięcia „ja robię”, „ja prowadzę”, „ja uzdrawiam”. Wolnej od wątpliwości, braku wiary, strachu. Wtedy uzdrawianie wydarza się jak naturalny powrót do wewnętrznego ładu – zgodnego z wibracją Źródła.
Anāhata Nāda – rezonans z przestrzenią serca
W ramach Nāda Yogi mówi się o różnych jakościach tej wibracji, a jedną z nich jest Anāhata Nāda, związana z przestrzenią serca. Pojawia się ona totalnie nie jako cel ani jako coś, do czego się dąży. Raczej ujawnia się wtedy, gdy serce przestaje być osobiste i zaczyna być zatopione w świadomości, która rezonuje z matrycą boskiej miłości. W takim stanie obecność sama w sobie staje się nośnikiem harmonii.
Jakość bycia ponad technikami – podsumowanie
Piszę o Nāda, bo wielu uzdrowicieli dochodzi w pewnym momencie do miejsca, w którym techniki przestają być najważniejsze. Pojawia się doświadczenie, że to nie ilość działań, lecz jakość bycia decyduje o głębokości sesji. Że im mniej jest „robiącego”, tym wyraźniej działa inteligencja pola.
Dla mnie Nāda jest właśnie językiem tego poziomu pracy. Cichym, subtelnym, a jednocześnie niezwykle precyzyjnym. To przypomnienie, że uzdrawianie nie zawsze przychodzi przez wysiłek, lecz przez zgodę na to, by inteligentne energie Źródła mogły uporządkować je same.